Majówka na wsi – czyli mieszkańcy mają swój sposób na wypoczynek
poniedziałek, 30 kwietnia 2018 08:48

Majówka na wsi

Szczęśliwi, którzy mają aż dziewięć dni odpoczynku od pracy. Tym, którzy mogli wziąć dzisiaj oraz drugiego i czwartego maja wolne, czasu na odpoczynek na pewno nie zabraknie. Ale jak go przyjemnie i twórczo zagospodarować? Mieszkańcy Parafii Mogilno dzielą się pomysłami na majówkę na wsi.

 

 

 

 

Sobotnie przedpołudnie - pierwszy dzień długiego weekendu. Z aparatem w ręku spaceruję po centrum Mogilna, szukając inspiracji na majówkę. Nieopodal sklepu spotykam Jacka Kantora.

– Dzień dobry! Rozpoczynamy długi weekend – zagaduję.

Dla mnie naprawdę długi, bo mam aż dziewięć dni wolnego! Będzie się działo! Mam dwie komunie, spodziewam się znajomych z Anglii, a dzisiaj przyjeżdża do mnie kolega z Wrocławia – zdradza swoje plany mieszkaniec Mogilna.

- Nuda Ci nie grozi!

- Absolutnie! Nie muszę nigdzie wyjeżdżać, żeby fajnie spędzić czas. Na wsi jest pięknie, zapowiada się słoneczny weekend, odwiedzą mnie znajomi, czego chcieć więcej? - uważa Jacek.

 

Relaks w ogrodzie

Kolejnych rozmówców nie muszę daleko szukać, bo tuż po drugiej stronie drogi, od Państwa Rolów dobiega dźwięk kosiarki. Panowie – ojciec i synowie, nie czekali do 1 maja, ale już zawczasu rozpoczęli prace polowe.

 

- To już drugi raz w tym roku. Podwórko musi ładnie wyglądać przed zbliżającą się niedzielą i majowymi świętami. Przy takiej pracy też można się zrelaksować. I opalić! – mówi koszący trawę Łukasz Rola. Zapytany o plany na długi weekend odpowiada: - Na pewno spędzę czas z rodziną i znajomymi. Wspólne grillowanie obowiązkowo! – mówi mieszkaniec Mogilna.



 

W prace polowe włączył się także jego młodszy brat Paweł, który też chętnie dzieli się swoim sposobem na majówkę. – Pomiędzy świętami pracuję, ale czas dla przyjaciół na pewno znajdę. Usiądziemy na spokojnie, by pożartować, porozmawiać nigdzie się nie spiesząc – mówi Paweł.

 

Majówka patriotyczna

Radosny gwar dobiega też z pobliskiego placu zabaw. Spotykam tam panią Dorotę Janisz z Koniuszowej, która sobotę spędza z siostrzeńcami. – Dzisiaj korzystamy z pięknej pogody. Dzieciaki mają frajdę, że mogą się trochę wyszaleć, a ja spokojnie odpoczywam na ławce - mówi pani Dorota, nie spuszczając Gabrysi i Kuby z oczu. W poniedziałek pracuję, w środę i piątek też, ale 3 maja na pewno będę na Bukowcu. Ze szkolną delegacją wezmę udział w gminnych obchodach rocznicy uchwalenia konstytucji – opowiada o swoich planach nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Mogilnie.

 


 

 

Jak co roku, organizatorzy „Majówki na Bukowcu” zadbali o szereg atrakcji. Montaż słowno-muzyczny pozwoli wrócić pamięcią do ważnych wydarzeń z historii Polski, a część rozrywkowa zapewni relaks na świeżym powietrzu. W bogatym programie każdy znajdzie coś dla siebie.

 

 

Powrót do natury

Wieczorem podglądam mieszkańców Koniuszowej. Dom w dom widać płomiennie – palą się grille, a nawet ogniska – nieco zapomniane, ale powoli wracające do łask. – Sezon rozpoczęty – mówi krótko Anna Kasprzyk, która z mężem i dorosłymi dziećmi grzeje się przy ogniu. Zapach kiełbasek czuć także u sąsiadów, którzy jednak zamiast grilla, rozpalili prawdziwe ognisko, jak dawniej. Płomienie sięgają wysoko, pachnie bukowym drzewem, a nad ogniem wierzgają długie patyki. Dzieci siedzą spokojnie na ławce i udając dorosłych, z dumą smażą kiełbaski, każdy dla siebie. A po posiłku, czas na błogie leżakowanie w hamaku.

 

 

 

Każdy ma na majówkę swój własny sposób. Nie ma znaczenia gdzie się spędzi się długi weekend. Ważne by znaleźć momenty dla siebie, zrobić coś na co zwykle brakuje godzin. Tak po prostu zatrzymać czas, poczuć siłę zwykłych chwil.

 


 

 

Fot. Jadwiga Jelińska

Jadwiga Jelińska (Reda)

 



 

Created by Szczepan Sikoń