Policja w Mogilnie czyli najgorzej ma ksiądz
wtorek, 04 grudnia 2018 17:08

Policja

- W Mogilnie jeszcze nigdy nie było tak bezpiecznie – skwitowała jedna z uczestniczek piątkowego spotkania mieszkańców ze stróżami prawa. Faktycznie, w centrum wsi stał policyjny radiowóz, a przy Domu Kultury kręciło się czterech funkcjonariuszy.

 

 

 

 

Policjantów więcej jak mieszkańców


Asp. Barbara Przychocka-Serafin z Wydziału Prewencji KMP w Nowym Sączu oraz mł. asp. Piotr Forczek, sierż. szt. Marcin Jamro i st. sierż. Janusz Żemiński - dzielnicowi z Posterunku Policji w Korzennej - to właśnie Ci policjanci przyjechali specjalnie do Mogilna (niektórzy już po służbie), by pomóc mieszkańcom. Niestety - frekwencja na spotkaniu była bardzo niska, żeby nie powiedzieć żenująca. Można szukać przyczyn – było mroźno, późno i ciemno. To fakt, ale czy lekceważenie bezpieczeństwa można usprawiedliwić?





Szkoda, że większość mieszkańców nie skorzystała z bezpłatnych porad policjantów odnośnie tego jak nie paść ofiarą oszustów i jak bezpiecznie poruszać się po zmroku. Uczestnicy spotkania dostali ulotki z instrukcją jak postępować, gdy w słuchawce usłyszy się głos: - Babciu, potrzebuję pieniędzy… albo Z tej strony funkcjonariusz policji, padła pani ofiarą hakerów…

 


Co więcej, funkcjonariusze  chętnie odpowiadali na pytania i pomagali rozwiązać osobiste sprawy tych, którym mimo wszystko chciało się przyjść w piątkowe popołudnie do Domu Kultury. O tym, czego od policjantów dowiedzieli się uczestnicy, nie mówi się w telewizji.




- Kto chciał, ten przyszedł. Nic by nie zmieniła inna pora czy dzień. Jeżeli ktoś jest zatroskany o bezpieczeństwo swoje i bliskich, to nie szuka przeszkód, tylko sposobów – mówi sołtys Teresa Filipowicz ze Stowarzyszenia Mogilskie Cisy, które włączyło się w organizowane przez Redakcję portalu spotkanie.

 

 

- Zrobiliśmy pierwszy krok. A będzie ich więcej, bo o bezpieczeństwie trzeba rozmawiać i uświadamiać ludzi. Chociaż dzisiaj zainteresowanie było niewielkie, spotkań z policjantami będzie więcej. Można zapraszać dzielnicowego na spotkania wiejskie oraz wywiadówki w szkole – mówi pełna optymizmu radna Maria Konicka - prezes Stowarzyszenia.

 

Najgorzej ma ksiądz


Tak jeden z mieszkańców Koniuszowej skwitował prelekcję policjantki na temat bezpieczeństwa pieszych w ruchu drogowym i noszenia odblasków. Po jego słowach wszyscy zaczęli się głośno śmiać, ale asp. Barbara Przychocka-Serafin, już bez żartów przyznała mężczyźnie rację. Okazuje się bowiem, że osoby ubrane na czarno, nie posiadające żadnego elementu odblaskowego, są widoczne dla kierowcy zaledwie z odległości 30 metrów. Jeżeli pieszy jest wyposażony w element odblaskowy, np. opaskę albo jeszcze lepiej kamizelkę, zostanie zauważony przez kierowcę nawet z odległości 150 metrów. W tym czasie zdąży zwolnić i uniknąć potrącenia. A te bywają często ze skutkiem śmiertelnym – wyjaśniła policjantka.

 


 

Ostra dyskusja


Chociaż prelekcja trwała grubo ponad godzinę, nikt nie ziewał. Widać było skupienie, zwłaszcza na filmach instruktażowych. W trakcie uczestnicy wtrącali swoje uwagi, komentowali treści ze slajdów i zadawali pytania.

 

 

Po prezentacji na temat oszustw oraz bezpieczeństwa pieszych, wywiązała się jednak poważna dyskusja na zupełnie inne tematy. Zebrani zwrócili uwagę policjantów na jeszcze inne zagrożenia, występujące na dużą skalę w Mogilnie i Posadowej Mogilskiej. Co mieli na myśli? Kto z mieszkańców i za co może zostać ukarany? Jak może pomóc Policja? Odpowiedź na te pytania w następnym artykule.

 

 

O spotkaniu informowaliśmy:

Policja w Mogilnie

Ile warte jest Twoje życie?

Odblaski? Co za wstyd - dekalog pieszego nie na serio

 

 

 

fot. Reda

Jadwiga Jelińska-Poręba (Reda)

 

 

 

 

 

 

 

Created by Szczepan Sikoń