Tylko w ten piątek – wszystko się może wydarzyć
czwartek, 20 czerwca 2019 00:51

Magiczna noc

Jedna jedyna, wyjątkowa i magiczna. Taka jest najkrótsza noc w roku, która przypada z 21 na 22 czerwca. Dlatego też z piątku na sobotę możemy nawet nie zauważyć zmroku. Kupalnocka, zwana też Sobótką, to słowiańskie Święto Miłości – dobra okazja, by spędzić miło czas tylko z żoną, pochwalić męża bardziej niż zwykle, podarować ukochanej kwiaty, przygotować chłopakowi kolację… Nie trzeba kupować prezentów, bo to nie Walentynki i nie o komercyjną miłość tu chodzi.

 

 

 

Zanim zaczniesz czytać dalej, zastanów się Drogi Czytelniku kim jesteś i na jakiej ziemi żyjesz? Co jest Ci bliższe – amerykańska kultura czy słowiańskie korzenie naszych przodków?

 

Jeśli celebrujesz dzień 14 lutego, to pewnie znasz historię tego święta i wiesz, że św. Walenty jest nie tylko patronem zakochanych, ale i ciężko chorujących (zwłaszcza umysłowo). Nie będę Cię przekonywać byś tego dnia nie kupował kwiatków ukochanej, nie wręczał pluszowych misiaczków i nie rezerwował stolika w restauracji. W końcu każda okazja jest dobra, by powiedzieć „Kocham Cię” i okazać, że nam na kimś zależy.

 

Ale jeśli czujesz, że masz słowiańską duszą, bo bardziej pociąga Cię natura aniżeli komercja, to ten artykuł może być dla Ciebie inspiracją.

 


 

Takie są fakty


Noc Kupalna, przypadająca z 21 na 22 czerwca, jest najkrótsza. Natury nie oszukasz i drugiej takiej w roku nie będzie. Dlatego nie należy mylić pojęć – noc świętojańska to nie to samo. Tak nazywa się wigilię przed liturgicznym wspomnieniem katolickiego świętego – Jana Chrzciciela. Zwyczaje Słowian nie podobały się bowiem Kościołowi katolickiemu, ale były bardzo popularne wśród ludu. Próby zakazania obchodów słowiańskiej Nocy Kupalnej mogły zakończyć się buntem, więc wprowadzono chrześcijańską alternatywę – noc świętojańską. Choć oba święta wypadają prawie dzień po dniu (wigilia św. Jana z 23 na 24 czerwca) i wywodzą się z podobnego okresu, to ich historia i cel są zupełnie różne.

 

 

 

To nie pogaństwo


Słowianie, czyli nasi przodkowie, uważali noc z 21 na 22 czerwca za datę magiczną, bo związaną z letnim przesileniem słońca. Dla nich Kupalnocka (od Kupały – słowiańskiego boga miłości) była świętem ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości. Rozpalanie ognisk, palenie ziół, taniec i śpiew były oznaką szacunku wobec natury, w której widziano Boga. Więcej na temat słowiańskich zwyczajów podczas Kupalnocki TUTAJ

 


 

Propozycje na wspólne świętowanie


Zgodnie z tradycją, a przy tym bardzo romantyczny, jest wspólny wieczór przy ognisku (broń Boże nie przy grillu!). Naśladując Słowian, proponuję spalić w ogniu zioła. My wrzucimy m.in. zeszłoroczny wianek z oktawy Bożego Ciała, wszystkie wianki uplecione i noszone przez lato oraz gałązki lebiodki, które zostały po tym, jak ususzone kwiatki schowaliśmy jako przyprawę do słoika (o właściwościach lebiodki/oregano przeczytasz TUTAJ). Może nie zdążyłeś wyrzucić jeszcze tegorocznej palmy – będzie do tego celu jak znalazł! Podejrzewam, że każda z pań znajdzie w domu jakiś zasuszony kwiat, który dostała np. w marcu na Dzień Kobiet albo inną okazję i z sentymentu do tej pory się go nie pozbyła. Można go śmiało wrzucić do ognia, podobnie jak to z ziołami czynili Słowianie.

 

 

 

 

 

Życzę, aby wszystkim zakochanym bardziej po drodze było nie do restauracji, a na łąkę. W słowiańskie Święto Miłości wskazane, by wybrać się na długi spacer, z dala od asfaltu i zabudowań, za to blisko pól i lasów. Która z kobiet nie marzy, by otrzymać upleciony przez ukochanego wianek albo bukiet ze świeżo zerwanych kwiatów? ;-)

 

 

 

 

Tyle w zupełności wystarczy. W Noc Kupalną możesz zatrzymać czas - będąc w bliskości natury i ukochanej osoby. Niech te wyjątkowe chwile staną się wspólnym prezentem dla siebie nawzajem. Nie patrz na zegarek, nigdzie się nie spiesz, a wychodząc z domu z ukochaną osobą nie zapomnij ZOSTAWIĆ smartofonu – nie będzie Wam do niczego potrzebny.

 

 

 

 

Najważniejsza jest miłość


Nie ulega wątpliwości, że idealnie gdy się ją okazuje codziennie. Ale słów „Kocham Cię”, nie powtarzamy bliskiej nam osobie do znudzenia. Na to, by obsypywać się byle kiedy prezentami, nie ma pewnie ani pieniędzy ani czasu. Oczywiste, że miłość okazuje się w małych gestach, ale one nie zawsze zostają zauważone i docenione. Każdy chce więc od czasu do czasu dostać wyraźny znak. I po to są właśnie takie święta, jak np. Noc Kupalna. Podczas słowiańskiego Święta Miłości nie ma miejsca na komercję i tandetę, bo najważniejsza jest celebracja bliskości z drugim człowiekiem. W nocy z 21 na 22 czerwca mogą zdarzyć się rzeczy naprawdę wyjątkowe. Wystarczy, że tego chcesz i wierzysz – w Boga, naturę i drugiego człowieka.

 

 

 

 

 

 

Jadwiga Jelińska-Poręba (Reda)

Fot. własne

 

 

 

 

 

 

 

Created by Szczepan Sikoń