Dzisiaj pierwsza rocznica śmierci bohaterki z Mogilna
poniedziałek, 14 października 2019 20:52

Rocznica śmierci bohaterki Helena Poręba zmarła 14 października 2018 roku – niespełna miesiąc przed promocją książki, do której udzieliła obszernego wywiadu. Mając 97 lat, w pełni świadomie opowiedziała o tym, co przeżyła podczas wojny. Jej wspomnienia, w formie reportażu, zostały utrwalone w publikacji „Wielcy bohaterowie w małej gminie”. Książka jest ogólnodostępna.

 

 

 

Jak nazwać kobietę, która w każdej sytuacji potrafiła zachować zimną krew? Nie spanikowała, gdy banda plądrowała dom na jej oczach; wiedziała jak się zachować, gdy tuż przy swoim gospodarstwie mijała złodziei idąc po pomoc; z małym synkiem, przetrwała dwa lata wojny czekając na powrót męża wcielonego do armii. - Przez cały czas jego nieobecności nie mieliśmy z Piotrem kontaktu. Nie wiem dlaczego, ale listy w ogóle nie przychodziły – mówiła podczas wywiadu pani Helena. – Raz tylko, po roku czasu, dostałam wiadomość, że żyje. Informację przekazała mi taka kobieta z Siołkowej, bo jej mąż był razem z moim. Pomimo to, kobieta nigdy nie straciła nadziei, że jej ukochany żyje oraz wiary w to, że razem doczekają Polski niepodległej.

 

 

Pani Helena Poręba zdążyła przed śmiercią przekazać cenną wiedzę na temat tego, co działo się podczas wojny i okupacji na Mogilnie. Kobieta udowodniła, że niektórzy partyzanci zamiast pomagać, szkodzili. Opowiadała też o szajce złodziei grasującej po wsi oraz o okolicznościach aresztowania księdza Lurańca. O wojnie i okupacji widzianych jej oczami, można przeczytać w książce „Wielcy bohaterowie w małej gminie”, dostępnej w Gminnej Bibliotece Publicznej w Korzennej (także filii w Mogilnie) oraz wszystkich bibliotekach na terenie powiatu nowosądeckiego. Reportaż zatytułowany „Mąż Heleny Poręby to Piotr, ale i ją można nazwać opoką” znajduje się na str. 105 tej publikacji.

 

 

Pani Helena Poręba była bardzo silną i odważną kobietą. Wojna odcisnęła na niej swoje piętno - głodu i strachu nasza bohaterka nie zapomniała przez całe swoje życie. To niewątpliwie dramatyczne przeżycia nauczyły ją doceniać i szanować wszystko co później miała i cieszyć się z małych rzeczy, jak choćby gry w tysiąca. Z córką i koleżankami grała w karty jeszcze na kilka dni przed swoją śmiercią.

 

 

 

fot. Jadwiga Jelińska-Poręba

Jadwiga Jelińska-Poręba (Reda)

 



 

Created by Szczepan Sikoń