Zdobywcy Jasnej Góry – wspomnienia Dominika Kociołka
sobota, 23 września 2017 06:26

Wspomina Dominik Kociołek

Pielgrzymka to nie tylko modlitwa i refleksja nad życiem. To także ludzie, których się spotyka. Przekonał się o tym szesnastoletni Dominik Kociołek z Mogilna, który doszedł pieszo do Częstochowy dwa razy i choć upłynął już miesiąc od ostatniej wędrówki, myślami ciągle wraca na szlak.

 

 

 

 

JJ: Jaki moment pielgrzymki zapamiętasz na zawsze?

DK: Nigdy nie zapomnę chwili, w której byłem w kaplicy i powierzyłem Maryi moje intencje z którymi pielgrzymowałem.

 

JJ: Długa była droga do tego spotkania. Jak minął Ci ten czas?

DK: Były dni, że bardzo szybko, szczególnie gdy z głośników płynęły piosenki które wszyscy śpiewaliśmy. Ale niekiedy było niewesoło z powodu ciągle padającego deszczu i różnych kontuzji. Gdy jednak nadchodzi ten ostatni dzień, zapomina się o wszystkich nieprzyjemnościach i z wielką radością pielgrzymuje na Jasną Górę.

 

PPT 2017

 

JJ: Dni spędziłeś w drodze, a noce?

DK: W różnych miejscach. Noclegi na pielgrzymce są nietypowe. Ale mimo, że nie ma takich wygód jak w domu, bardzo mi się to podoba. Ciekawie jest w remizach i szkołach, czyli podczas noclegów gdzie śpi się większa grupą, bo są śmieszne sytuacje. Opowiadamy sobie żarty, przypominamy zabawne sytuacje, jest wtedy gwarno i wesoło. Spaliśmy też w stodole, garażu, namiocie, zdarzyło się też w domach u rodzin które nas przyjęły.

 

Jadwiga Jelińska: A Ty po co pielgrzymujesz?

Dominik Kociołek: Na pielgrzymce byłem dopiero drugi raz. W zeszłym roku zdecydowałem się ponieważ bardzo namawiali mnie koledzy. W te wakacje nikt już nie musiał mnie namawiać, bo było tak fajnie, że nie mogłem się doczekać 17 sierpnia. Bo oprócz modlitwy i zastanowienia się nad swoim życiem na pielgrzymce można poznać wielu ciekawych ludzi i zaprzyjaźnić się z nimi.

 

PPT 2016

 

JJ: Jakich zatem ludzi poznałeś?

DK: Poznałem między innymi bardzo fajnych kolegów z Mszalnicy, którzy tak jak ja pielgrzymowali po raz drugi. Obaj pasjonują się piłką nożną jak ja i też należą do klubu sportowego. Okazało się, że graliśmy w tej samej lidze, więc przeciwko sobie.

 

JJ: Temat pielgrzymki powraca tylko bliżej wakacji?

DK: Nie, doświadczenia ze szlaku wspomina się cały rok. Teraz ja namawiam swoich znajomych na pielgrzymkę i mam nadzieję, że w przyszłym roku znów się wybiorę.

 

 

 

fot. archiwum Dominika Kociołka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

Created by Szczepan Sikoń