Jakie to szczęście, że istnieje śmierć ZDJĘCIA
czwartek, 02 listopada 2017 15:59

Dzień Zaduszny

2 listopada to Dzień Zaduszny, w którym Kościół wspomina wszystkich zmarłych i przypomina tajemnicę czyśćca. Bez pamięci o naszych bliskich zmarłych nie da się żyć, ale odwiedzanie cmentarza to nie rodzinna wycieczka.

 

 

 

 

Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą


Wczoraj cieszyliśmy się ze wszystkimi świętymi w oczekiwaniu na wielkie spotkanie, wierząc, że nasi zmarli krewni osiągnęli już zbawienie. Dzisiaj, bliżsi ziemskiej rzeczywistości, wspominamy zmarłych za których wciąż się modlimy, bo nie są kanonizowani ani przez Kościół, ani przez nasze przeczucia.

 

Jest takie miejsce, w którym zatrzymał się czas. To cmentarz. Gdzie cisza, woń chryzantem, ciepło palących się zniczy i chłód mogił tych, których kochaliśmy. Pochyleni nad grobem zastanawiamy się czy jest w życiu coś gorszego niż stracić najbliższą osobę i zadajemy pytanie bez odpowiedzi - ile człowiek jest w stanie pomieścić w sobie smutku i bólu?

 

 

Po ludzku są łzy, ale po Bożemu powinna być radość. Bo przecież tylko ciało zostaje na ziemi, a dusza zmierza do raju. A spotkanie z Bogiem to cel ludzkiego życia, a Jego bliskość to dla chrześcijanina źródło szczęścia. Pozostaje więc wiara – że śmierć to nie koniec, a nowy, lepszy początek.

 

Mogiła Twoich przodków świadczy o Tobie


Dawniej myślano, że zapomniana mogiła może wyrządzić krzywdę, ale wierzono, że jeśli pamięta się o bliskim zmarłym, otacza on żyjących na ziemi swoją opieką. Nawiedzanie cmentarza to nie jest jednak zwykła rodzinna wycieczka, ale spotkanie z bliskimi i czas na modlitwę.

 

 

Na mogile stawiamy kwiaty i zapalamy znicze, ale nie po to żeby wyglądała na bogato, ale dlatego, że to wyraz pamięci o zmarłym i ogień dający nadzieję.

 

 

fot. Jadwiga Jelińska

Jadwiga Jelińska (Reda)

 

Created by Szczepan Sikoń