Boże Narodzenie bez szopki
poniedziałek, 25 grudnia 2017 08:07

Boże Narodzenie bez szopki Jeśli chcesz zobaczyć Narodzonego Jezusa nie patrz na figurkę w kościelnej szopce, ale spójrz w lustro. Bo Bóg chce rodzić się w naszych sercach, inaczej mówiąc w naszym człowieczeństwie chce znaleźć dla siebie trochę miejsca.

 

 

 

 

Gdy na świat przychodził Jezus, nie słychać było anielskich śpiewów, ale raczej płacz niemowlęcia. Proza życia: pieluchy, karmienie, matka kołysząca na rękach swoje maleństwo, zatroskany i może nieco zagubiony Józef. Nic nadzwyczajnego. Największy cud dokonuje się bez rozgłosu, bez cudowności.

 

Zazwyczaj po skończonej Mszy Świętej udajemy się więc do szopki zrobionej w kościele, w nadziei że zobaczymy tam Dzieciątko Jezus. Taki rytuał jest dobry dla najmłodszych, ale dojrzałemu chrześcijaninowi próżno szukać Chrystusa w gipsowej figurce wetkniętej w siano. Zresztą sam Bóg w dekalogu wyraźnie powiedział: Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył…  (Wj 20, 4-5)


Gdzie więc szukać Dzieciątka Jezus?  W Twoim sercu i w drugim człowieku. Tam się rodzi. Codziennie na nowo.

 



 




 

 

Jadwiga Jelińska (Reda)

Fot. Jadwiga Jelińska; VISUE, OSP Mogilno

 

 

 

 

 

 

Created by Szczepan Sikoń