Kreda i kadzidło – po co to brać z kościoła?
piątek, 05 stycznia 2018 23:19

Po co nam kadzidło i kreda?W uroczystość Objawienia Pańskiego czyli 6 stycznia, mamy możliwość zabrania z kościoła kredy i kadzidła. Z koszyka pod ołtarzem nie bierze się tego bo ksiądz kazał i wszyscy tak robią. To ma być świadoma decyzja, pociągająca za sobą poważne czyny.

 

 

 

 

Niech w domu unosi się dym

Kadzidło – mieszanka żywiczno – ziołowa ma służyć temu, by okadzić dom. To nie jest jakiś przesąd czy zabobon, ale tradycja, która niestety idzie w zapomnienie. Kadzidło symbolizuje oddanie czci Bogu, dlatego warto przyniesione z kościoła kadzidło zapalić i pozwolić by pachnący dym unosił się po całym domu. To nie dym ma jednak sprawić, że będzie nam się wszystkim w tym mieszkaniu lepiej żyło, ale wiara i świadoma prośba Boga o Jego obecność w tym domu.

 

 

Nie pisz K+M+B

Dopiero po czynności okadzenia domu, odbywa się rytualne pisanie białą kredą na drzwiach.

 

Zwykło się uznawać, że napis K+M+B pochodzi od inicjałów Trzech Mędrców ze Wschodu, którzy pokłonili się Dzieciątku Jezus. Tłumaczenie jakoby oznaczał on Kacpra, Melchiora i Baltazara jest wytłumaczeniem najprostszym ale nie najlepszym. Nie jest to błędny zapis, aczkolwiek głębszą symbolikę ma ten: C+M+B 2018 (aktualny rok). Ma on prawdziwy sens, bowiem oznacza: „Christus Mansionem Benedicat” - czyli  „Niech Chrystus błogosławi ten dom (mieszkanie)”. W związku z powyższym należy zwrócić uwagę, że dwukrotnie pojawiające się „+” to nie „plusiki” tylko „krzyżyki” – znak błogosławieństwa.

 

 

 

Wypisując taki napis na zewnętrznej stronie naszych drzwi chcemy, aby Chrystus udzielił nam swojego błogosławieństwa. Pokazujemy tym samym, że jesteśmy dojrzałymi chrześcijanami, którzy nie wstydzą się swojej wiary. Dodatkowo, niejako „wysyłamy” sygnał do wszystkich którzy zobaczą napis, że w naszym domu nikomu nie odmówi się pomocy.

 

Jadwiga Jelińska (Reda)

fot. JJ

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

Created by Szczepan Sikoń