Jare Gody. Komu chciało się iść dzisiaj na wagary? O wiosenne porządki nawet nie pytamy…
środa, 21 marca 2018 22:44

Wiosna w kalendarzu, ale nie za oknem

Wiosnę powinniśmy czuć w powietrzu już trzy tygodnie temu. Astronomiczna była wczoraj, kalendarzową mamy dzisiaj. Tymczasem za oknem warstwa śniegu i przeraźliwe zimno. Trzeba zacisnąć zęby, naciągnąć czapkę na uszy i spróbować chociaż wprawić się wiosenny nastrój. Podsuwamy proste metody jak można to zrobić.

 

 

 

Przesunięcie się pór roku, eksperci Duńskiego Instytutu Meteorologii przypisują „wybrykom natury”, jakie mają miejsce wokół bieguna północnego. Jest tam wyjątkowo ciepło, nawet 20 stopni powyżej średniej wieloletniej, co niestety przekłada się na znaczne ochłodzenie u nas.

 

Niemniej jednak, mamy już za sobą równonoc wiosenną, która rozpoczyna Jare Gody, czyli kilkudniowy obrzęd żegnania zimy i witania wiosny - pory roku, która od zarania dziejów wiązała się z budzeniem nowego życia i wzrostem sił witalnych całego ożywionego świata przyrody.

 

fot. pixabay.com

 

Niektóre ze słowiańskich rytuałów przetrwały do dzisiaj: częściowo w tradycjach wielkanocnych, częściowo w regionalnych zwyczajach witania wiosny. W końcu przyroda, podobnie jak Jezus Chrystus, zmartwychwstaje na przełomie marca i kwietnia.

 

fot.pixabay.com

 

Pomimo, że aura za oknem ewidentnie wskazuje na powrót zimy, a nie przyjście wiosny, to jednak nie zmienia to faktu, że dzień ponownie jest już dłuższy od nocy, światło zaczyna wygrywać nad ciemnością. A to jest bez wątpienia powód do radosnego świętowania!

Owszem, pogoda nie zachęca do topienia czy palenia bogini Marzanny – czyli słowiańskiej personifikacji zimy, ale wiosnę można powitać (albo raczej przywołać) inaczej. Zbliża się Wielkanoc, więc by wprawić się w optymistyczny nastrój, warto już rozpocząć wykonywanie palmy. Niech dom będzie pachnący baziami i bukszpanem. Pomyślmy też o pisankach. Malowanie jajek, symbolizujących odnowę, energię i urodzaj było ważną częścią Jarego Święta Słowian. Pięknymi pisankami Słowianie obdarowywali się nawzajem, a przekazując symboliczne jajko, życzyli urodzaju. Warto odnowić ten zapomniany zwyczaj i drobnym gestem sprawić radość najbliższym.

 

fot. Jadwiga Jelińska

 

Być może chłód nie zachęca do spacerów, ale znajdźmy w sobie wewnętrzną siłę by wyjść z domu i odwiedzić przyjaciół, rodzinę, znajomych, tak jak robili to Słowianie. Przebywanie w dobrym towarzystwie przynosi przecież radość, wprawia w dobry nastrój i daje nową energię. A tego właśnie nam trzeba w te ponure i zimne dni.

 

Próżno co prawda szukać przebiśniegów, z trudem uświadczy źdźbło trawy walczącej z grubą warstwą śniegu, ale w kwiaciarni kwiatów dostatek. Zaledwie jeden tulipan może poprawić humor, a tuzin wprowadzi wiosnę w całym domu! Jeśli lubisz otaczać się pięknymi rzeczami, to warto pomyśleć też np. o udekorowaniu domu na święta. Bazie we flakonie, kolorowe pisanki, żółte kurczaki i wielkanocne zajączki też ocieplą klimat.

 

fot. Jadwiga Jelińska

 

Dobrym sposobem na zimową chandrę jest sport. Jazda na rowerze odpada, ale na zumbę czy fitness można sobie pozwolić. Wiosna to czas, kiedy przypominamy sobie, że o ciało warto jednak dbać, nie tylko po to, by latem pochwalić się sylwetką. Ruch to przede wszystkim zdrowie. Sport uwalnia też endorfiny, a w taką pogodę jak za oknem, hormony szczęścia są podwójnie potrzebne.

 

Jadwiga Jelińska (Reda)

 



 

Created by Szczepan Sikoń