Jak zrobić użytek z wielkanocnej palmy? Dawniej połykano „kotka” by mieć siłę.
poniedziałek, 26 marca 2018 21:07

Niedziela Palmowa

Palma wielkanocna poświęcona i wielu zadaje sobie pytanie co z nią teraz zrobić. Wyrzucić jakoś nie mamy śmiałości, bo chyba nie wypada. Spalić? Tak od razu to szkoda, ale ile można trzymać na ozdobę? Podpowiadamy jak z palmy zrobić użytek.

 

 

 

Wielkanocną palmę tworzy sama natura – bukiet pachnących bazi, bukszpanu i ziół, zwieńczony krzyżem z trzciny. W dzień jej poświęcenia, do kościoła bez palmy ani rusz, bo symbolizuje ona męczeństwo i triumf, Mękę Pańską i Jego chwalebne Zmartwychwstanie.

 

Nie palmy palmy od razu.


Tradycja ludowa przypisuje palmie wielkanocnej magiczną moc. Edward Traczyński, w publikacji „Wieś świętokrzyska w XIX i XX wieku” opisuje, że dawniej poświęconą palmą należało, zaraz po przyjściu z kościoła, wysmagać siebie i bliskich, co miało dać zdrowie i szczęście na nadchodzący rok.

 

Potem zatykano ją za świętymi obrazami, gdzie pozostawała nawet do następnego roku. Równie chętnie umieszczano ją w budynkach inwentarskich, by ustrzec zwierzęta od chorób, a same budynki - od piorunów. Wierzbowe „kotki” czyli białe pączki bazi połykano, co miało ustrzec przed bólem gardła i głowy. Traczyński był zdania, że obyczaj ten nawiązywał do prastarych praktyk magicznych, w myśl których połknięcie pierwszego, wiosennego pąka zapewniało siłę, zdrowie oraz płodność.


 

Zwyczaje Lachów opisują natomiast mieszkańcy Sądecczyzny. W filmie „Wieś sądecka. Ludem Oskara Kolberga inspirowane”*, seniorzy opowiadają, że wielkanocne palmy rozbierało się w Wielki Piątek i robiło z niej krzyżyki. Każdy domownik był do tego zobowiązany. Nawet dzieci, którym pomagali dorośli. W Poniedziałek Wielkanocny, gospodarze o świcie wychodzili w pola, zabierając ze sobą krzyże przystrojone wstążkami. Wbijali je w ziemię i żegnając się, kropili wodą święconą, co miało zapewnić urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem.

 


 

Broń Boże, nie wyrzucać!


Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, a popiołem posypywało się pola – również „na urodzaj”. Mieszano taki popiół ze zbożem na siew. Gospodarz, który nie spalił palmy, zostawiał ją, by wypędzać nią bydło na pastwisko.

Palma nie jest zatem jedynie ozdobą, kolorowym akcentem przypominającym o Wielkanocny. To przede wszystkim dar natury, symbolizujący mękę i zmartwychwstanie Chrystusa. W tradycji ludowej natomiast, skrzyżowanie piorunochronu i polisy ubezpieczeniowej.

 

 

 

*Film edukacyjny opowiadający o życiu dawnej wsi sądeckiej od założenia nowej rodziny po śmierć. Film zrealizowany przez Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu w ramach programu KOLBERG 2014 – PROMESA, dofinansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, https://www.youtube.com/watch?v=e-Cams-pmzA

 

Fot. JJ

Jadwiga Jelińska (Reda)

 

Created by Szczepan Sikoń