Nie wystarczy poświęcić. Jeszcze trzy razy z koszykiem wokół domu.
sobota, 31 marca 2018 09:25

Dbajmy o tradycję

Tradycja to nasza własna tożsamość. Święta Wielkanocne pełne są polskich zwyczajów, które nasi Dziadkowie pielęgnowali. Przekazywane na kolejne pokolenia i kultywowane przez młodych mają szansę przebić się przez nowoczesność. Ocalmy co nasze, polskie, swojskie.

 

 

 

Spacer z koszyczkiem do kościoła w Wielką Sobotę to rytuał. Dawniej pokarmy noszono w miskach glinianych, dużych naczyniach słomianych, drewnianych „siewnicach” przeznaczonych do siewu zboża lub specjalnie w tym celu wyplatanych koszyków wiklinowych. Dekorowano je wyłącznie tym, co naturalne – zielonymi gałązkami barwinku, bukszpanu lub młodym zielonym owsem.

 

W wielu wsiach, także Sądecczyzny, był zwyczaj, że gospodyni po powrocie z kościoła obchodziła ze święconką trzy razy dom dookoła, „aby się w nim darzyło”.


 

Skorupki z poświęconych jajek podkładano kurom do gniazd, wierząc, że dzięki temu będą się dobrze niosły. Rozrzucano je też po kątach, żeby chroniły dom przed robactwem. Co więcej, zawieszano je na drzewach, żeby rodziły duże owoce.

 

Poświęconą wodę przyniesioną z kościoła po nabożeństwie wieczornym w Wielką Sobotę, wlewano do studni, żeby woda w niej była zdrowa. Niewielką ilość tej wody zachowywano, żeby w Wielki Poniedziałek poświęcić nią obejście gospodarcze. Używano jej również przy innych okazjach – do kropienia młodej pary przy błogosławieństwie oraz kiedy ksiądz przychodził po kolędzie.

 

W Poniedziałek Wielkanocny, chłopcy oblewali wodą z wiader, dziewczęta. Oblanie wodą stanowiło dla dziewczyny wyróżnienie – było znakiem, że podoba się płci przeciwnej. Jeżeli w  lany poniedziałek była sucha, nie wróżyło to powodzenia i szybkiego zamążpójścia.

 

W Poniedziałek Wielkanocny gospodarze o świcie wychodzili w pola i kropili je wodą święconą, żegnali się przy tym znakiem krzyża i wbijali w grunt krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedzielę Palmową, co miało zapewnić urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. Jak dobrze się rozejrzeć, na naszych wioskach zobaczymy takie krzyże. Nie tylko gospodarze kultywują dzisiaj ten zwyczaj.

 

 

 

 

 

 

 

Jadwiga Jelińska (Reda)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



 

Created by Szczepan Sikoń